Wczoraj dostalem dyplom z Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania. Jak pewnie gdzies wyczytaliscie (prawdopodobnie nawet na tym blogu), bylem jej wolontariuszem i przeprowadzalem razem z Andrzejem “YoYo” Dudkiem prezentacje z cyklu “WiOO w szkole”.
Prezentacje te mialy pokazac ludziom, ze swiat nie zamyka sie na okienkach i niebieskim “E” na pulpicie, i dzisiaj jest duzo mozliwosci osiagniecia tego samego roznymi programami. Tak jak kiedys byl maly fiat, duzy fiat i polonez, tak dzisiaj aut to wyboru, do koloru. Tak samo z oprogramowaniem.
Pokazywalismy ludziom, ze istnieje swiat poza okienkami, MS Office, “e” na pulpicie i “zoltym sloneczku” w logo.
Osobiscie ludziom chcialem dac wolnosc wyboru, aby swiadomie podejmowali decyzje, jak osiagna dany efekt. W koncu chlebak sluzy do chowania granatow
Mam nadzieje, ze jezeli z tej grupy 200-300 przeszkolonych osob 10-15 osob swiadomie dobiera narzedzia do celow, rozliczylo sobie wady i zalety kazdego rozwiazania (skorzystalo z naszej akcji) to mozna mowic o sukcesie. Nasza-klasa tez zaczela od parunastu zarejestrowanych osob.
W podziekowaniu za przeprowadzone akcje (wygasla mi umowa o wolontariat) dostalem taki oto dyplom [patrz: prawa strona postu].
Dziekuje wszystkim zainteresowanym za przybycie na spotkania, ja zas mam nadzieje, iz w nowym roku szkolnym przedluze umowe i bede dalej pokazywac ludziom niebieska i czerwona pigulke ![]()
